24 kwietnia 2013

ŚMIGACZ


Rowerek biegowy nazwany został przez moje dzieci śmigaczem. Używa go drugie z naszej czwórki dzieci i z pełnym przekonaniem polecam, jako najlepszy sposób szybkiego i bezbolesnego nauczenia malucha jazdy na rowerze. Nasz najstarszy synek uczył się jazdy na rowerze, w wieku 4 lat, z tradycyjnym kijem. Procedura trwała dłuuugo, była powodem frustracji dziecka i biegającego za rowerem tatusia :) Kiedy przyszła kolej na młodszą siostrę, posłuchaliśmy rady znajomych i zakupiliśmy rowerek bez pedałów. Trzylatka w mig załapała o co biega! Po kilku wyjściach mogliśmy jeździć na rowerach, a ona bez problemu nadążała za nami na śmigaczu. W kolejnym sezonie, po kilku jazdach na rowerku biegowym po prostu przesiadła się na odziedziczony po bracie rower z pedałami i ... pojechała :) W tym roku na śmigaczu szaleje jej młodsza siostra. 


Po długim badaniu tematu, zdecydowaliśmy się na zakup rowerka aluminiowego Kokua. Sprawdza się znakomicie. Służy już trzeciemu dziecku (w sezonie "pomostowym" między naszymi dziewczynkami posłużył maluchowi przyjaciół) i wygląda wciąż jak nowy. Jest leciutki i wygląda bardzo profesjonalnie, co dla dziecka ma ogromne znaczenie.

A oto inne rowerki biegowe z polskich sklepów.




Wiosna w rozkwicie, więc sezon rowerowy rozpoczęliśmy:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...